Wciśnij enter, aby wyszukać
Navifleet blog / Branża GPS  / Cztery mity na temat jazdy ekonomicznej – na co zwracać uwagę, przy ocenie techniki jazdy kierowców?
Mity eco-drivingu - Navifleet

Cztery mity na temat jazdy ekonomicznej – na co zwracać uwagę, przy ocenie techniki jazdy kierowców?

Chociaż idea jazdy ekonomicznej staje się coraz popularniejsza, wiedza na jej temat wciąż nie jest powszechna. Przez brak świadomości oraz tendencje do upraszczania powstało wiele mitów, dotyczących eco – drivingu – a część z nich zakorzeniła się na dobre nawet w środowisku flotowym. Niestety, zdarza się, że konsekwencją takiego stanu rzeczy jest wystawianie krzywdzących ocen kierowcom, którzy – jeśli dać wiarę tym mitom – jeżdżą w nieodpowiedni sposób. 

Istnieje wiele narzędzi, monitorujących styl jazdy kierowców. Same statystyki jednak rzadko dają pełny obraz – kluczowa jest ich interpretacja oraz porównanie różnych parametrów. Niestety, zdarza się, że osoby interpretujące odczyty ulegają pewnym mitom o jeździe ekonomicznej. W dzisiejszym artykule obalam cztery z nich.

Po informacje na temat tego, czym jest eco – driving i do jakich podstawowych zasad należy się stosować, aby obniżać koszty transportu, zapraszam do artykułu „Jazda ekonomiczna – co można dzięki niej zyskać i jakie są jej podstawowe zasady?”. (https://www.navifleet.pl/blog/jazda-ekonomiczna-co-mozna-dzieki-niej-zyskac-i-jakie-sa-jej-podstawowe-zasady/)

Mit pierwszy: wysokie lub niskie obroty silnika oznaczają, że kierowca jeździ nieekonomicznie

Najbardziej popularny mit głosi, że wysokie lub niskie obroty silnika zawsze oznaczają „przemęczanie” samochodu. 

Zbyt niskie albo wysokie obroty silnika, będące skutkiem używania niewłaściwego biegu, faktycznie nie są korzystne dla samochodu. Należy jednak pamiętać, że wysokie obroty występują również podczas hamowania silnikiem. Nie muszą więc oznaczać, że kierowca używa zbyt niskiego biegu.

Z kolei niskie obroty silnika nie zawsze wiążą się z jazdą na biegu zbyt wysokim. Silnik pracuje bowiem na niskich obrotach także podczas postoju na biegu jałowym.

Jeżeli narzędzia odnotowują wysokie lub niskie obroty silnika często – ze względu na powyższy mit – ocena ta jest negatywna. Tymczasem taki odczyt nie musi oznaczać, że kierowca stosuje złą technikę jazdy, a być związany na przykład z przemieszczaniem się po zakorkowanej trasie. Przy ocenie trzeba więc brać pod uwagę także inne rzeczy – jak prędkość jazdy czy nacisk pedału gazu.

Mit drugi: średnia prędkość jazdy pozwala miarodajnie ocenić, czy kierowca prowadzi auto w sposób bezpieczny

Zdarza się, że oceny stylu jazdy kierowcy wystawiane są na podstawie rozkładu prędkości na stałej trasie. Jeżeli ta jest wysoka, zwłaszcza w porównaniu z prędkością, jaką średnio jeżdżą inni kierowcy – przyjmuje się, że ten pracownik jeździ w niebezpieczny sposób.

Jest to jednak poważny błąd, wynikający z przyjmowania uproszczeń i braku kompleksowego spojrzenia. Załóżmy, że jeden kierowca pokonał 70% swojej trasy jadąc 120 kilometrów na godzinę, drugi zaś – przy prędkości 90 kilometrów na godzinę. Bez dodatkowych informacji jednak ten rozkład prędkości nic nie mówi o stylu jazdy! Wiele zależy od tego, czy trasa prowadzi przez miasta, czy drogami szybkiego ruchu, jak była kręta, jakie jest natężenie ruchu. Trasa pierwszego kierowcy mogła biec przez autostradę – poruszanie się po niej z prędkością 120 kilometrów na godzinę nie jest więc niczym nadzwyczajnym. Z kolei drugi kierowca mógł jechać przez obszar zabudowany, wąskimi, krętymi drogami. W takiej sytuacji więc to ten drugi łamał przepisy i ryzykował potencjalny wypadek. Warto pamiętać, że zawsze liczy się tło sytuacji.

Mit trzeci: kierowca, którego średnia spalania jest niższa, jeździ bardziej ekonomicznie

Mogłoby się wydawać, że pod tym względem sprawa jest prosta. Jeśli spośród dwóch kierowców jeden ma niższą średnią spalania – jeździ w sposób bardziej ekonomiczny niż drugi.

Owszem, prawdą jest, że dążenie do niskiego spalania to dobra praktyka, pozwalająca jeździć bardziej ekonomicznie. Przy ocenach kierowców należy jednak brać pod uwagę, że na średnią spalania wpływa nie tylko technika jazdy, ale także masa pojazdu, ukształtowanie drogi oraz stan techniczny auta. Tym samym, porównywanie średniej spalania kierowców jest zasadne tylko, jeśli poruszają się po identycznych (lub co najmniej podobnych) trasach, najlepiej w tych samym pojeździe (lub: pojazdach o tej samej masie, w podobnym stanie technicznym). 

Mit czwarty: kierowca, pozostawiający uruchomiony silnik na postoju, postępuje nieekonomicznie

Powyższe stwierdzenie jest problematyczne – w niektórych przypadkach można je uznać za prawdę, a w innych… za fałsz. Pozostawianie uruchomionego silnika na postoju to, oczywiście, postępowanie nieekonomiczne (związane z marnowaniem paliwa), nieekologiczne oraz niezgodne z prawem. Z drugiej strony jednak – jeśli postój trwa krócej niż minutę, gaszenie silnika i późniejsze jego zapalanie będzie bardziej „kosztowne” niż pozostawienie go na biegu jałowym. Kierowca ciężarówki jeżdżący trasami szybkiego ruchu, zatrzymujący się np. na stacji, by coś zjeść i pozostawiający zapalony silnik na piętnaście minut, postępuje nieekonomicznie. Kurier, który porusza się po mieście, i co chwilę musi zatrzymywać na światłach czy przejściach dla pieszych, przez co w ciągu godziny „zbierze” piętnaście minut pracy silnika na postoju – już nie.

Kluczowym parametrem, który powinien być brany pod uwagę, nie jest więc ogólny czas pracy silnika na postoju, a czas pojedynczych postojów z włączonym silnikiem. Sztuką jest oddzielenie krótkich postojów z włączonym silnikiem od tych, które wynikają ze złych nawyków.

Podsumowanie

Podsumowując? Kluczowe przy ocenie pracy kierowcy jest branie pod uwagę wszystkich czynników, które mogą rzutować na styl jego jazdy na danej trasie. Przywiązanie do pojedynczych parametrów i wystawianie negatywnych ocen, gdy te nie są „podręcznikowe” może być krzywdzące dla danego kierowcy. Warto pamiętać, że jazda ekonomiczna oznacza w dużej mierze jazdę dostosowane do warunków zewnętrznych: a więc trasy i pogody. Twierdzenia takie jak „kto ma niższą średnią spalania, ten jeździ bardziej ekonomicznie” to więc mity, wynikające ze stosowania daleko idących uproszczeń.

Bądz na bieżąco z nowymi artykułami
Brak komentarzy

Napisz komentarz